Bez słodzenia. O najnowszej powieści Danuty Awolusi „Macochy”

To z definicji nie będzie recenzja,  ponieważ mam do tematu stosunek cokolwiek emocjonalny… Jako że się przyjaźnię z autorką książki, byłam świadkiem procesu jej narodzin (powieści, nie Danusi) 😊. Tekst poznawałam jeszcze w powijakach, zanim został ubrany w przepiękną, stylową okładkę i redakcyjny szlif. Kibicowałam jak szalona aż do dnia premiery – a dziś, gdy…Continue reading Bez słodzenia. O najnowszej powieści Danuty Awolusi „Macochy”